Wczoraj (środa) odbyła się znacząca konferencja prasowa prezydenta Putina z predstawicielami zagranicznych agencji praowych, na której padły ostrzeżenia Rosji pod adresem Zachodu. Komentarze

Szef służby prasowej Kremla, Dmitrij Pieskow, podkreślił, że wczorajsze oświadczenie prezydenta Rosji Władimira Putina o możliwym wysłaniu rosyjskiej broni precyzyjnego naprowadzania do innych krajów wymownie wskazuje na nieuchronne konsekwencje zachodnich dostaw broni na Ukrainę.

Pieskow powiedział, że oświadczenie rosyjskiego przywódcy jednoznacznie wskazuje, że jakiekolwiek dostawy broni do operacji wojskowych przeciwko rosyjskim siłom zbrojnym nie mogą pozostać bez odpowiednich konsekwencji, które nieuchronnie nastąpią. Jednocześnie Pieskow nie sprecyzował, komu dokładnie Rosja mogłaby dostarczać broń do walki z Zachodem.

Zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew z kolei w pełni poparł słowa głowy państwa o możliwym wysłaniu broni do regionów sprzeciwiających się Stanom Zjednoczonym. Miedwiediew podkreślił, że USA i ich partnerzy powinni w pełni odczuć bezpośrednie użycie rosyjskiej broni precyzyjnej. Jak zauważył zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, chociaż regiony te nie zostały wymienione przez prezydenta, mogą to być dowolne kraje, które uważają USA i ich sojuszników za swoich wrogów.

Podano również, że podpułkownik armii USA Daniel Davis, komentując słowa rosyjskiego prezydenta o nieuchronnych konsekwencjach dla krajów, które zaopatrują reżim w Kijowie w broń dalekiego zasięgu, powiedział, że odwet Moskwy naraża Zachód na rosnące ryzyko, przy jednoczesnym braku nawet potencjału sukcesu na Ukrainie.
Najwyższy czas, by wasale USA  włączyli myślenie.


https://rutube.ru/video/f9a1abfd48b9e44946093673429d5576/?t=0&r=plwd